Śmierć wielkich i kolejna książka

To był rok śmierci ważnych postaci w kinowym światku. Antoioni oraz Bergman byli bez wątpienia nietypowymi autorami jeszcze bardziej nietypowych filmów. Ze wszystkich teorii, dlaczego takie ono właśnie było, najprawdpodobniej najbardziej wiarygodna jest ta, że po prostu oni nie dość, że wyprzedzili aktualną epokę, to jeszcze minęli zupełnie inne, następne i pewnie zatrzymali się gdzieś, gdzie jeszcze pomysły ich kolegów po fachi nie zdążyły nawet dotrzeć, o realizacji nie wspominając. Zostawili wiele, a zabrali prawdopodobnie jeszcze więcej. Z drugiej strony na półki w księgarniach trafia coś niesamowitego - "Dziedzictwo", nowa książka Philipa Rotha. Autor ten jest prawdziwym klasykiem, ale widać wyraźnie, że stara się dopasować do aktualnych czasów, i co ciekawe, udaje mu się to bez problemu! To dowodzi, że Roth nie jest zakładnikiem własnego stylu pisarskiego. Tutaj pisarz czuje coś, z czego inni nie zdają sobie sprawy - pokorę. Nie jest cwanym lisem, wszystkowiedzącym mądralą. Tutaj wszystko sprowadza się do przeciwwskazań, jakie ugruntowała sobie literatura od dłuższego czasu. Roth pokazał teraz, jak to wszystko wyglądałoby w symetrycznym odbiciu. W krzywym - ale nie cynicznym - zwierciadle.

Biuro Podróży - dachówka cementowa - tłumaczenia angielski - doradztwo organizacyjne - Zastrzeżenie logo, znaku firmy